O „cudownie pięknym miesiącu – maju” pisał ongiś Heine. Wesołemu majowi 1968 roku w Paryżu grubą opowieść poświęcił James Jones.
Czytając tę książkę warto mieć w pamięci – znany z teatru i z ekranu – jej głos, i w ten sposób, podkładając głos pod wydrukowane zdania, wysłuchać niezwykłej relacji.