Bycie kobietą to skomplikowana sprawa. Bohaterka 39,9 ma blisko czterdzieści lat, nieposkładane myśli, zbyt idealnego drugiego męża i wiele nierealistycznych pomysłów na dalsze życie.
Jak stworzyć się na nowo, kiedy rodzinna żydowska trauma daje o sobie znać na każdym kroku, chwile niewiary stają w jawnej sprzeczności z przygotowywaniem na Wielkanoc góry mazurków, a w odnalezieniu sensu nie pomagają ani psychoterapie, ani próby odmładzania się poprzez dietę, SPA czy flirt? Odważnie splata własne doświadczenie z fikcją, z przymrużeniem oka wypunktowuje nasze wady narodowe i drobne grzeszki swoich bohaterów.
Po to, by zaakceptować własną dojrzałość z jej wszystkimi niedoskonałościami, by pogodzić się ze sobą i odzyskać kontrolę nad własnym losem.