W tej książce znajduje się kilkadziesiąt wytłumaczeń pojęć i wyrażeń dla dzieci. Aby nie powielać przy każdym z objaśnianych wyrazów tego samego schematu, co i raz sięgałem po inne gatunki literackie.
Nie tylko literackie zresztą, są tu też przykłady tak zwanej prozy użytkowej (tym określeniem nazywamy ogłoszenia, ściągi, instrukcje obsługi itp.). Jest wyjątkowa i to pod wieloma względami: nietypowa, zaskakująca, pomysłowa, a przy tym zabawna i wciągająca.
Zdumiewające, że autorowi udało się upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu: po pierwsze wytłumaczył znaczenie 45 niejednoznacznych wyrażeń, a po drugie zaprezentował 45 gatunków literackich sięgając również po tak zwaną prozę użytkową (czego dowodem jest choćby ten blurb krótki tekst zamieszczany zwyczajowo na tylnej okładce książki).