“Radość i lekkość życia bierze się z odrzucenia balastu nadmiernych oczekiwań wobec świata i siebie”. “Jeśli przyjmujemy nierealny plan egzystencjalny, chcemy w naszym dniu upakować zbyt wiele, cały czas płyniemy po powierzchni życia, nie dając sobie szans na odkrycie jego głębi”.
“Najwspanialszym rodzajem luksusu jest czas i wewnętrzny spokój, radość, brak zmartwień, niewielkie potrzeby, które łatwo jest zaspokoić, oraz satysfakcjonujące relacje z ludźmi”. *** Piewcy wartości niespiesznego życia stawiają przed nami ważne pytania: Czy rzeczywiście musimy dążyć do zapełnienia zadaniami każdej minuty życia?
Slow life opiera się na przekonaniu, że życie to nie wyścig, a człowiek to nie maszyna. Szczęście można budować wokół takich wartości, jak wewnętrzny spokój, relacje międzyludzkie, zdrowie, umiejętność delektowania się chwilą obecną, szacunek do środowiska naturalnego, zrównoważony rozwój, minimalizm jako przeciwwaga dla nadkonsumpcjonizmu, utrzymywanie równowagi pomiędzy różnymi obszarami życia (work-life balance).
Mnóstwo inspiracji, w tym wiele złotych myśli uznanych autorytetów; Sporo motywacji, by zatroszczyć się o siebie i jakość swojej codziennej egzystencji; Dużo wiedzy – książka zawiera liczne odwołania do literatury fachowej, a także suplement napisany przez dra hab. Jak odnaleźć spokój i piękno w codzienności to książka o potrzebie zwolnienia tempa życia i sposobach na poprawienie jakości codziennej egzystencji.
powolne, niespieszne życie) to styl egzystowania będący przeciwwagą dla idei, na których – jak się zdaje – opiera się współczesna kultura Zachodu. Nieustanne dążenie do zwiększania wydajności, produktywności, efektywności, liczby osiągnięć czy stanu posiadania to według zwolenników idei slow life błędne koło, które z czasem nieuchronnie prowadzi do obniżenia jakości życia.
Oto niektóre z nich: Opuszcza Cię stres związany ze zbyt szybkim życiem, które toczy się według nierealnego planu egzystencjalnego. Zaczynasz odczuwać lekkość życia i ulgę, gdy nie starasz się już maksymalnie wypełnić każdej sekundy życia „bardzo ważnymi sprawami”.
Mocniej niż kiedykolwiek wcześniej odczuwasz konieczność ograniczania negatywnego wpływu człowieka na środowisko naturalne. Teraz już nie zapominasz o ważnych sprawach, bo jest ich tylko tyle, ile jest konieczne.
Zasada wu wei – działanie poprzez niedziałanie Mówi się, że dajemy siłę temu, z czym walczymy, a nasze gorączkowe starania potrafią przynieść wręcz skutek odwroty do zamierzonego. Zasada działania poprzez niedziałanie niesie propozycję świadomego zaniechania walki, usilnych wysiłków woli, by zmieniać aktualny stan rzeczy.
Na pewno znasz takie sytuacje, gdy z całych sił starałeś się zasnąć, bo rano musiałeś wstać bardzo wcześnie, by zdążyć na jakiś pociąg czy samolot. Te wysiłki powodowały jednak pobudzenie organizmu, a nawet stres czy złość, co tylko oddalało Cię od upragnionego snu.
Luksus i sukces W kulturze Zachodu powszechnie wierzy się, że luksus to posiadanie drogich przedmiotów, ale jest też inny rodzaj luksusu – i to tuż obok, nieomal w zasięgu naszej dłoni… Najwspanialszym rodzajem luksusu jest czas i wewnętrzny spokój, radość, brak zmartwień, niewielkie potrzeby, które łatwo jest zaspokoić, oraz satysfakcjonujące relacje z ludźmi. Nie połykaj żaby, zmień ją w księcia Specjaliści od efektywności często radzą, by dzień pracy zaczynać od „połknięcia żaby”.
Jeśli musisz połknąć żabę, no to rzeczywiście najlepiej zrobić to od razu i nie zadręczać się niezbyt przyjemnymi perspektywami. Work-life balance Próba utrzymania równowagi pomiędzy różnymi dziedzinami życia powinna być jednym z podstawowych dążeń – każda źle zbalansowana łódź zaczyna się przechylać na jedną burtę i w konsekwencji może się wywrócić czy nawet zatopić.
I tak jak również i żaden taboret z jedną wyłamaną nogą nie będzie stabilnym podłożem, tak życie, które nie ma kilku mocnych filarów, może być chwiejnym i niestabilnym oparciem. Minimalizm – sztuka odejmowania Trudno sobie wyobrazić slow life bez tęsknoty do minimalizmu, bo jakże osiągnąć w życiu wewnętrzny spokój i harmonię, jeśli całe nasze życie koncentruje się wokół obsługi niezliczonej liczby spraw i rzeczy?
Każda nowa rzecz obok zastrzyku przyjemności przynieść jednak może wiele negatywnych konsekwencji, takich jak: strata pieniędzy, strata miejsca i… coraz większy apetyt na posiadanie. Oczywiście – rzeczy są nam potrzebne, pomocne, ale mamy tendencję do posiadania ponad miarę – co w skrajnych przypadkach prowadzi do uzależnienia od przyjemności kupowania i zakupoholizmu, który miewa rujnujący wpływ na życie… Prostota jako antidotum Dominique Loreau w książce Sztuka prostoty przekonuje, że prostota rozwiązuje wiele problemów, a przede wszystkim pozwala stworzyć miejsce dla spraw najważniejszych.
Wartość codziennych czynności Kultura Zachodu deprecjonuje zwykłe rzeczy – warte uwagi jest przede wszystkim to, co mało dostępne i skomplikowane. Zwykłe elementy codzienności, takie jak gotowanie, sprzątanie, opieka nad dziećmi, nie są uważane za coś szczególnie ważnego i wielkiego.
W pogoni za tym, co wydaje się lepsze i ważniejsze, wielu ludzi odwraca się od swoich podstawowych potrzeb i prostych przyjemności. [...\ Wykonywanie codziennych prac domowych daje też szansę na zachowanie życiowego balansu, na oderwanie się od komputera czy smartfona w czasach, gdy wielu z nas ma za mało ruchu, gdy nasz tryb życia jest nazbyt siedzący i mało aktywny.
To, co zawiłe, skomplikowane i ambitne, niekoniecznie jest bardziej wartościowe niż to, co zwykłe i proste. Samorealizacja człowieka Dla idei slow life ważna jest kategoria wskazywanej przez Epikura jedynej prawdziwej przyjemności – przyjemności istnienia (żaden pośpiech nie jest w stanie mocniej potwierdzić samego faktu naszego istnienia…).
Nie jest w żaden sposób fundamentalistyczna, dogmatyczna, totalizująca. Slow nie znaczy mniej (bo niby wolniej), ale więcej (bo pozostając bliższymi sobie, mamy więcej dla siebie).