Maj 1997 roku. Adrian nie jest już pryszczatym nastolatkiem.
Ma 30 lat, i zamartwia się teraz całkiem innymi, choć równie wielkimi jak w wieku dojrzewania problemami. Przyjeżdża do rodzinnego miasta, aby oddać głos na kandydatkę Partii Pracy - pierwszą miłość jego życia - dr Pandorę Braithwaite.
Mariusz Cieślik "Polityka" Dość bezwzględny portret niepoprawnego fantasty znów uderza realizmem, którego nie zmniejsza satyryczna tonacja powieści. Postępująca degrengolada, jaką śledzimy, jest tyleż śmieszna co tragiczna.
- Adrian Mole ma już trzydzieści lat, ale jeszcze większe kompleksy niż we wczesnej młodości i znacznie więcej kłopotów.