Na początku podróży, po wypadku samochodowym, autor przenosi czytelnika do antycznych czasów. Alan próbuje odnaleźć się w obcym świecie.
Bohater nie potrafi odpowiedzieć sobie na pytania: jak, dlaczego, a może po co się tu znalazł? Zanim to nastąpi będzie musiał stoczyć nie jedną bitwę, spotkać krasnoludów, leśne elfy, magów, druidów i wiele innych postaci.
Każdy z nich w jakiś sposób przyczyni się do osiągnięcia celu przez bohatera, który u kresu swej przygody nie będzie chciał wracać do domu. Alan - człowiek, któremu nic w życiu się nie układało, cudownym zdarzeniem losu przenosi się wstecz o kilkanaście stuleci, do czasów, gdzie ludzie walczą na miecze; do miejsca, w którym panuje zło i nienawiść.
Główny bohater przeistacza się z życiowej pierdoły, w człowieka, któremu nie straszne jest żadne zadanie, spotyka miłość swojego życia i zostaje zwiedziony przez kobietę, za co spotyka go sroga kara. Pozna wszechwładnych magów, którzy posiedli umiejętność przenoszenia się z miejsca na miejsce, czy widzenia obrazów przy pomocy swych magicznych lasek, oraz innych gadżetów.
Karia, córka alchemika nieco dziecinna, zapowiadająca się na wojowniczkę, zdecydowana walczyć bez zastanowienia o sprawy istotne jedynie dla niej. Ravena, w chwili odesłania Alana do jego świata, myśli rozsądnie, bo przynajmniej chowa się za filarem i ma nadzieję że Alan wróci - a może nie chce, by ktokolwiek zobaczył na jej twarzy łzy, gdyż tylko Alan znał jej prawdziwą naturę.
Akcja przedstawiona jest w narracji trzeciej osoby, ale czasem także z punktu widzenia tablicy ogłoszeń, czy filara.***Walki są żywe i realne. Bardzo dużo się dzieje.***Najbardziej do gustu przypadł mi rozdział, w którym Alan i Ravena udają się do zamku maga, gdy dochodzi do romansu, co trudno było zauważyć z wcześniejszych relacji pomiędzy nimi, kłótni i rękoczynów - ów związek jest dowodem, że nigdy nie wolno pozostawiać niedokończonych rzeczy.
I nie zawsze u kobiety: nie znaczy: nie :-) *** Jasno określona jest postać Raveny, zachowuje się zdecydowanie i dumnie, jest zuchwała - ogromnym zaskoczeniem jest, że są to jedynie pozory. Zaskoczeniem jest treść ujawnionej tajemnicy, kim był, za poprzedniego króla, a jednak zdradza swojego dobrego boga Barabar - kojarzy się ze złym, nawróconym z czasem bohaterem.
*** Autor w książce ujął wszystkie potrzebne rzeczy w jedną całość, co sprawia, że w połączeniu z akcją, książka jest fascynująca. Bogowie o właściwym dla danego gatunku brzmieniu imion: dobry bóg Joanaos - miękko brzmiący; bóg zła Devidiar - twarde brzmienie imienia.
Avatar złego: Divala, piękna kusicielka - niczym najbardziej zaawansowani werbownicy sekt, próbuje zwieść każdego na złą drogę, przy dogodnej sposobności - gdy zrobili coś nieprawego, lub zostali skrzywdzeni przez los.