Ludmiła, energiczna trzydziestolatka, adeptka krav magi, nie boi się nikogo i niczego. Po zakończeniu nieudanego związku postanawia zmienić otoczenie i przeprowadza się do Sopotu, gdzie zostaje menedżerką jednego z modnych klubów.
To właśnie w swoim nowym miejscu pracy poznaje Rosjanina, Zachara Lwowa, który podaje się za łódzkiego biznesmena. Ale Ludmiła szybko wpada na trop jego prawdziwej tożsamości wszystko wskazuje na to, że mężczyzna zamieszany jest w handel ludźmi.
Rozum podpowiada, by trzymać się od niego z daleka, ale serce coraz mocniej popycha ją w kierunku silnych ramion i uwodzicielskich, granatowych oczu Wkrótce Ludmiła będzie musiała odpowiedzieć sobie na pytanie: czy warto dać szansę miłości, nawet jeśli oznacza ona życie na granicy prawa? Przytrzymał zbyt długo moją dłoń, w kącikach jego ust ponownie zagościł delikatny uśmiech i powiedział zamyślony: Ludmiła Miłka!
Dopiero po chwili, gdy ocknęłam się ze stanu odurzenia wywołanego jego zapachem, do moich uszu dotarł jego piękny wschodni akcent. Od ponad czterech miesięcy moje ciało nie czuło mężczyzny i teraz zaczęło się domagać męskiej uwagi, dotyku i pieszczoty.
Jako niepoprawna optymistka mierzy się z codziennością w zgodzie ze słowami Stanisława Lema: Bądź dobrej myśli, bo po co być złej.