Var i Lou od kilku lat są małżeństwem. Ona pochodzi z niewielkiego miasteczka w Norwegii, on z południa Francji.
Mieszkają w Londynie, tworząc luźny związek, liberalnie podchodząc do wierności. Var spotyka się regularnie z nastoletnią Sidney, Lou po rozstaniu z Kochankiem żarliwie poszukuje nowych partnerów seksualnych.
Monotonia to świetnie napisana książka o ekstremalnej formie miłości, o jej granicach, o nagości, pożądaniu i fantazjach. Krótkie imiona głównych bohaterów, krótkie zdania, krótkie sceny-rozdziały przyspieszają tempo akcji - od seksu do seksu, papieros przypalany od papierosa...
Powieść Edy Poppy obfituje w odniesienia do francuskiego filmu i literatury (Var i Lou grają w zgadywanie tytułów na podstawie cytatów, podobnie jak bohaterowie Marzycieli Bertolucciego), a rozdziały noszą tytuły filmów, książek i piosenek z międzynarodowego kanonu. Cóż, obiecuję, że zerwę wtedy z Sid.
To coś, co człowiek robi, żeby się rozerwać, a ja lubię rozrywki, zwłaszcza razem z Lou. Poza tym myśl, że odejdzie od Sidney, że spotkam innego mężczyznę, myśl o zakochaniu, zdradzie i zniszczeniu, to pociągająca myśl.