Rodzinna szopka krakowska z medium, legendą dziennikarską i drobnymi skandalami w tle Poznajcie Andrzeja, mężczyznę przed pięćdziesiątką. Właśnie dokonuje rewizji swojego życia.
Powiecie, ależ to trywialne, kryzys wieku średniego. A jednak sposób, w jaki ten zodiakalny Skorpion próbuje rozliczyć się z przeszłością, okazuje się też rodzinną sagą, rozpisaną na głosy herstorią i uszczypliwym, pełnym anegdot komentarzem do wydarzeń ostatniego stulecia.
No cóż, spojrzenie niegdysiejszej gwiazdy wolnej prasy, a później podpory zacnej krakowskiej redakcji, syna medium światowej sławy i ojca-zagadki, wnuka Pierwszej Krakowskiej Tramwajarki i wielkiego Redaktora nie może być pospolite. Bo jak wiadomo, sowy (a w tym przypadku: karły) nie są wcale tym, czym się wydają.
Dzięki fragmentarycznej konstrukcji, elementom groteskowym, nietuzinkowym bohaterom oraz sarkastycznym spostrzeżeniom przeczulonego na własnym punkcie narratora tę znakomitą powieść można czytać na wielu poziomach - od autoironicznej opowieści o kryzysie męskości, przez metatekstową grę, po wielowątkowy komentarz do polskiej rzeczywistości końca XX i początku XXI wieku.