Zaskoczony, odwrócił głowę w stronę, z której dobiegła propozycja. A może raczej rozkaz - tak odebrał te słowa, wypowiedziane z jakąś trudną do określenia mocą.
- - Oczywiście - zgodził się nieswoim głosem.
- - Bardzo się cieszę - odpowiedziała dziewczynka.
- Jej twarz ozdobił delikatny uśmiech.
- Otworzyła drzwi i poszła pierwsza.
- Piotr uznał, że jest w niej coś nienaturalnego.
- Szedł posłusznie o krok za nią, nie mogąc oderwać od niej wzroku.
- (fragment) Antonina nie mogła zapobiec temu, co się musiało zdarzyć.
- Była bezradnym świadkiem wielu okropności.
- Ale podjęła próbę naprawienia zła, w sobie tylko właściwy sposób...
Mówiła je czternastoletnia dziewczyna, która teraz patrzyła policjantowi prosto w oczy, a w jej wzroku było coś hipnotyzującego, coś, co nakazywało posłuszeństwo.
📘 Antonina Balerina
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę