Ellen Branford chce spełnić wyrażoną na łożu śmierci prośbę babci odnaleźć chłopaka z małego miasteczka, w którym babcia była kiedyś zakochana, i przekazać mu jej ostatni list. Porzucając Manhattan oraz narzeczonego z wyższych sfer nowojorskich, młoda kobieta wyrusza do Beacon w stanie Maine.
Krótka wizyta szybko się komplikuje, gdy Ellen omal nie tonie w oceanie i zostaje wyratowana przez cieślę będącego przypadkowym świadkiem zdarzenia. Za sprawą wypadku Ellen zostaje kimś na kształt lokalnej sławy, co może jej dopomóc w odkryciu starannie ukrywanej przez babcię przeszłości lub wręcz przeciwnie.
W miarę jak młoda kobieta dowiaduje się o babci więcej, a zarazem zaczyna wątpić w słuszność własnych wyborów, staje się jasne, że jednodniowy wypad do Beacon trzeba będzie przedłużyć. Jeśli podobało się wam Stowarzyszenie Miłośników Literatury i Placka z Ziemniaczanych Obierek, pochłoniecie jednym tchem Apetyt na życie.
Mary Simses ma dar przywołania sugestywnych szczegółów, dzięki czemu czujemy, jakbyśmy osobiście brali udział w opisywanych scenach, oraz tworzenia dialogów, które zawsze brzmią prawdziwie. James Patterson Uroczy, pełen czułości debiut literacki podkreślający siłę prostych przyjemności, dobrego jedzenia i niezaprzeczalnej chemii uczuć.
Wielbicielki bohaterek filmów takich jak Narzeczony mimo woli czy Dziewczyna z Alabamy rozpoznają w spiętej perfekcjonistce Ellen pokrewną duszę, zaś akcja osadzona w małym miasteczku trafi do serca wiernym czytelniczkom Mary Kay Andrews, Elin Hilderbrand i Jan Karon. Good Housekeeping Zachwycające Simses stworzyła krzepiącą opowieść o miłości przesyconą romansową fascynacją z elementami zagadki kryminalnej, rozgrywającą się na tle skromnych, stonowanych motywów i konfliktów.
Shelf Awareness Dzięki gładko wpasowanym w narrację detalom oraz galerii barwnych postaci Apetyt na życie łączy autentyzm scenerii Maine z zabawną fabułą. Beverly Meyer, Free-Lance Star Mary Simses spędziła wiele lat w Nowej Anglii, gdzie pracowała w wydawnictwie czasopism, a następnie jako prawniczka w korporacji, po godzinach pisząc dla przyjemności.