Coś pomiędzy Mary Shelley i Stephenem Kingiem. Bogaty język, czarny humor i znakomicie zarysowani bohaterowie zapewniają fantastyczną lekturę.
VOYA Przerażająca, pełna okrucieństwa, wyrafinowana opowieść. Jednakowoż ten, który mi je powierzył, nie żyje już i to od ponad czterdziestu lat.
Ten, dzięki któremu poznałem owe tajemnice Ten, który mnie ocalił I za którego sprawą ciąży nade mną klątwa. Tak zaczyna się opowieść Willa Henry'ego, sieroty i asystenta doktora, który pod przykrywką zwykłej pracy oddawał się nietypowej pasji: tropieniu potworów.
Wychowany na brudnych ulicach mrocznego, okrytego wieczną mgłą miasta, Will szybko przywykł do pracy w trudnych warunkach. Nocne wezwania, szemrane interesy, dziwne układy z grabarzami - wszystko to mieściło się w zakresie normy.
Wyglądające jak ucieleśnienie nocnych koszmarów, antropofagi nawet w niewielkiej licznie stanowią śmiertelne zagrożenie.