Historia opowiada o kobiecie po przejściach, która próbuje ułożyć swoje życie po zaginięciu męża. Wychowuje samotnie syna i oprócz przyjaciółki która mieszka po sąsiedzku nie ma nikogo.
Monika, bo tak ma na imię bohaterka próbuje pokonać swoje demony, jednak po ciągu kolejnych niefortunnych zdarzeń po raz kolejny dotyka dna swojego człowieczeństwa.... Czy to wystarczy aby kobieta, która sama w sobie nie widzi już nic wartościowego "stanęła na nogi" i odnalazła w sobie wystarczająco dużo siły by zawalczyć o własną przyszłość?
Zapraszam do wspólnej podróży między miłością, żalem i walką o to, co warte jest życia.