Pewnego dnia mama oznajmia wszystkim, że trzeba w domu zrobić remont. Tata Basi trochę się temu pomysłowi opiera.
- A jakby było tego mało, łazienkę zalała woda.
- Rodzice wezwali pana złotą rączkę i rozpoczęli remont.
- Basia była bardzo ciekawa, jak taki remont wygląda.
- I czy pan złota rączka ma naprawdę złote ręce?
- Jednak na końcu tej historii to ktoś inny okaże się prawdziwym remontowym bohaterem...
- Kto taki?
- I czy fioletowa plama ze ściany zniknie?
Sama dziewczynka w swoim pokoju rysuje na ścianie wielkiego, fioletowego żółwia, którego niczym nie można zetrzeć.