Odeszła. Stracił swoją szaloną, wyjątkową Basię z oczami w kolorze niezapominajek i z tą uroczą burzą ciemnych loków.
I kiedy wydaje mu się, że nic dobrego już go nie spotka i że nie ma dla kogo żyć, niespodziewanie jego dom znów się zapełnia. Mimo problemów ze zdrowiem, które dopadają go po pogrzebie, Witold ponownie zaczyna doceniać uroki codzienności i patrzy z nadzieją w przyszłość.
A to wszystko dzięki trzem niesamowitym żywiołom, wypełniającym puste do tej pory pokoje hałasem, plotkami, kłótniami i na różne sposoby wyrażaną troską o niego. A gdy już są trzy kobiety, to co stoi na przeszkodzie, żeby pojawiła się czwarta?