Dzięki Zzyzxowi, więzieniu demonów, w którym zamknięto niezliczone hordy najpotężniejszych istot ciemności, świat od tysiącleci był bezpieczny. Teraz jednak Sfinks, przywódca Stowarzyszenia Gwiazdy Wieczornej, jest od krok od zebrania wszystkich pięciu kluczy-artefaktów.
Kendra, Seth oraz Rycerze Świtu podejmują ostatnią, desperacką próbę pokrzyżowania planów wroga. Tym razem muszą podróżować po całym świecie, by uprzedzić Sfinksa, zdobyć brakujące artefakty i uratować kilkoro Wiecznych, których śmierć to warunek oswobodzenia demonów.
Najwspanialsze w tej książce jest to, że ma coś do zaoferowania każdemu czytelnikowi: są tu mocni bohaterowie męscy i żeńscy, motyw walki dobra ze złem, dreszczyk emocji, miłość, zdrada, fantastyczne zaczarowane istoty, a na każdym kroku czają się zagrożenia wymagające tężyzny fizycznej oraz siły umysłu. W toku powieści rozwijają się i dostają ważne lekcje na temat śmierci, miłości, poświęcenia, powinności oraz realizacji swego przeznaczenia.
Miecz wydawał się nie tyle przedmiotem, który Seth ściskał w dłoni, co przedłużeniem jego ręki. Emocje uległy wzmocnieniu: gniew na Graulasa był ostrzejszy, niepokój o rodzinę głębszy, determinacja bardziej niezłomna.
Odwaga, której Seth z trudem szukał w konfrontacji ze Stojącymi Zmarłymi, teraz zdawała się płynąć z niewyczerpanego źródła.