"Bez dziadka. Pamiętnik żałoby" to wyjątkowo dojrzały i błyskotliwy debiut.
Autorka stworzyła przejmującą opowieść o porażeniu śmiercią, która jest nieodwołalna, ale również o ciszy, która paradoksalnie wiele wyraża i jest nie do zniesienia. To niezwykle intymna rozmowa z bliską nieżyjącą osobą, a także bardzo wnikliwe oraz odważne studium starości, tego wielkiego skandalu nieuchronnie związanego z powolnym odchodzeniem.
Można powiedzieć, że "Bez dziadka" jest swoistym trenem napisanym prozą, w którym nie brakuje pytań o charakterze metafizycznym - o duszę, czyściec i niebo. Jolanta Jonaszko ma bez wątpienia dar snucia narracji, w prostym, klarownym języku jest ukryta epifania.
Okazuje się, że literatura stanowi idealne miejsce do spotkania z nieobecnymi, tymi, którzy żyją już tylko w naszej pamięci.