Literacka legenda dwudziestego wieku Bowles stał się ikoną indywidualizmu. Wymykał się zarówno biografom, jak i krytykom, choć jego życie emigranta fascynowało w równym stopniu, co podejmowane przez niego eksperymenty twórcze.
Co w tym pisarzu działało jak magnes, który przyciągał do jego domu w Tangerze Capote'a, bitników, Rolling Stonesów? Marcin Sendecki, "Gazeta Wyborcza" Marokańczycy twierdzą, że aby żyć pełnią życia, należy regularnie kontemplować śmierć.
Jestem bezzębny, niezdolny do poruszania się, całkowicie zależny od kogoś, komu płacę za opiekę i kto w każdej chwili może wyjść, by nigdy nie wrócić. Oczywiście nie to mają na myśli Marokańczycy, kiedy mówią o kontemplacji śmierci; moje rojenia uznaliby za godną pogardy formę strachu.
To, co w jednej kulturze stanowi terapię, w innej jest torturą. Paul Bowles Paul Bowles, autor Pod osłoną nieba, pozwala nam na poruszający, przemawiający do wyobraźni, subtelny wgląd w swoje życie, swoje pisarstwo i swój świat.