XXI wiek wszystkich strachów W roku 1989 pożegnaliśmy komunizm i - nie wiedząc wtedy jeszcze o tym - powitaliśmy niepewność jutra. Zniknęły gwarancje zatrudnienia, jako społeczeństwo odbyliśmy przyspieszony kurs ekonomicznej samodzielności.
Do NATO wkraczaliśmy z kilkunastoprocentowym bezrobociem i wielką rzeszą ludzi żyjących poniżej progu ubóstwa, ale gdzieś na niezbyt odległym horyzoncie pojawiła się już perspektywa wstąpienia do Unii Europejskiej i nadzieja na otwarcie się zagranicznych rynków na polskich pracowników. Na naszym kontynencie był spokój, a w naszym kraju czuliśmy się szczególnie bezpiecznie, uznając, że to peryferia Zachodu.
A może lepiej zamknąć oczy na politykę i zwyczajnie pilnować kursu franka, bo tym, co najbardziej zagraża naszemu bezpieczeństwu, są wahania wartości szwajcarskiej waluty? Jak żyć w świecie, który nieprędko (jeśli kiedykolwiek) znów będzie względnie bezpieczny, i nie dać się zwariować?
Napisana barwnym językiem, w sposób niezwykle przystępny tłumaczy czytelnikowi zawiłości i fenomeny współczesnego świata: konsekwencje migracji, terroryzmu, globalnego ocieplenia; zagadnienia wojen informacyjnych i cyberbezpieczeństwa, rywalizacji o zasoby i surowce naturalne. Nie zapomina przy tym o wyzwaniach bardziej tradycyjnych, związanych z konfliktami zbrojnymi i ekspansją terytorialną, współzawodnictwem ekonomicznym czy też przesuwaniem się ciężkości świata w kierunku Dalekiego Wschodu.
Nieszablonowa, obalająca stereotypy i polityczne mistyfikacje; pozwalająca zrozumieć wyzwania przyszłości, a nie rozpamiętywać przeszłe konflikty.