Bill Clinton to człowiek pełen sprzeczności i paradoksów. Odważny reformator, a zarazem lawirant i seksoholik.
Walcząc zacięcie, pomógł zlikwidować deficyt budżetowy, ale był też prezydentem, którego kadencja zakończyła się licznymi ułaskawieniami, w tym, co najmniej jednym bardzo kontrowersyjnym. Ułaskawiony przez Clintona finansista Marc Rich został skazany przez amerykański sąd za oszustwo, wymuszenia, handel poufnymi informacjami, naruszenie embarga z Iranem w trakcie kryzysu zakładników i największe oszustwa podatkowe w historii USA.
Dzięki reformom Clintona, który wygrał wybory pod hasłem "Gospodarka, głupcze" budżet Stanów Zjednoczonych zdołał odnotować nadwyżkę budżetową w latach 1998-2001 i była to pierwsza taka sytuacja od 1969 roku. W końcówce pracy opisano, w jaki sposób Bill Clinton zdobył pokaźną fortunę w ciągu zaledwie kilkunastu lat od opuszczenia Białego Domu.
Ten budzący kontrowersje temat był niezwykle istotny podczas kampanii wyborczej, gdy Hillary Clinton toczyła bój o prezydenturę z Donaldem Trumpem.