Prawdziwa miłość do najgorętszego klubu Europy! Na początku XXI wieku Borussia Dortmund była na skraju bankructwa, by już kilka lat później dwa razy z rzędu zostać najlepszą drużyną Niemiec.
Wielki sukces drużyna zawdzięcza jednak nie tylko bramkostrzelnym napastnikom, przebojowym pomocnikom, solidnym obrońcom i charyzmatycznym trenerom. Fani z całego świata co dwa tygodnie spotykają się w Dortmundzie, zapominając o lokalnych klubach, by doświadczyć atmosfery Signal Iduna Park, kibicując bezpośrednio z Żółtej Ściany.
Jak to możliwe, że klub, który nie wygrał żadnego europejskiego trofeum od ponad dwudziestu lat, tak całkowicie pochłania ludzkie umysły? Dowiedz się, jak duży wpływ na rozwój klubu z Dortmundu mieli Polacy – nie tylko za sprawą słynnego tria Lewandowski, Błaszczykowski, Piszczek – i daj się wciągnąć w wir czarno-żółtego szaleństwa.
Wciąga i uzależnia, ale nie mogło być inaczej, skoro tak znakomity autor pisze o tak fantastycznym klubie. Tomasz Urban, „Piłka nożna” i Eleven Sports Nikt nie opowiada o niemieckiej piłce tak, jak Hesse.
Michał Trela, Przegląd Sportowy Polonia Dortmund stała się mitem i – jak to mit – już na zawsze będzie miała miejsce w historii naszej piłki, jak Boniek w Juve, Młynarczyk w Porto czy Dudek w Liverpoolu. W Westfalii Błaszczykowski, Lewandowski i Piszczek pokazali, że Polacy mogą być najlepsi nie tylko w niemieckim klubie, ale i w całej Bundeslidze!
W moim przekonaniu trio z Dortmundu miało wręcz wymiar kulturotwórczy, który z perspektywy czasu jeszcze bardziej docenimy: Kuba, Robert i Łukasz zmienili postrzeganie Polaków w Niemczech.