Ally Morales od jakiegoś czasu miała ciężko. Wydawało się jej, że w Nowym Jorku poradzi sobie bez trudu, rzeczywistość jednak okazała się brutalna.
Być może gdyby była łagodną, miłą dziewczyną, byłoby jej łatwiej. Była dość odważna, aby głośno, nie przebierając w słowach, wyrażać swoje zdanie.
Był aroganckim dupkiem, który nie cierpiał pomyłek, nie lubił nikogo o nic prosić i uważał się za kogoś znacznie lepszego od innych ludzi. A przy tym kompletnie nie nadawał się do pracy jako dyrektor kreatywny jednego z najbardziej prestiżowych magazynów mody.
I dla Ally, i dla Dominica byłoby lepiej, gdyby się nigdy nie spotkali ― ale złośliwy los zdecydował inaczej. Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło ― dziwnym splotem okoliczności Ally wkrótce dostała pracę w nowym miejscu.
Tyle że irytująca Ally poza ciętym językiem ma niewytłumaczalnie pociągającą osobowość i ukrywa jakieś tajemnice, co wystarczająco działa na nowego szefa... Jeśli akurat nie tworzy ani nie wylewa siódmych potów w sali gimnastycznej, pewnie zagłaskuje swoją kotkę Cleo i czyta kolejną książkę o miłości.