Wzruszająca historia o powojennych losach dwóch rodzin polskiej i niemieckiej, którym przyszło żyć pod jednym dachem. Kobieca siła i determinacja w budowaniu nowego życia.
To oni, jako jedni z pierwszych, zdecydują się przenieść na tak zwane Ziemie Odzyskane. Ich niezachwiana dotąd równowaga rozpłynie się, gdy w okolicy zacznie pojawiać się coraz więcej Polaków, a do ich domu wprowadzi się nieznajome małżeństwo.
Wojna nie ma w sobie nic z kobiety te słowa, będące tytułem pamiętnego reportażu Swietłany Aleksijewicz, przyszły mi do głowy przy lekturze Całego piękna świata Dominiki Buczak. Dorota, Polka z Podhala i Eva, Niemka ze wsi pod Kłodzkiem muszą po wojnie dzielić dom, w którym jak w soczewce skupia się wszystko to, czego doświadczyli ich rodacy i czego byli sprawcami.
Całe piękno świata to rwąca jak górski potok, niezwykle emocjonalna i dogłębnie kobieca historia o okrucieństwie i bezsensie wojny, wewnętrznych zniszczeniach, jakich ona dokonuje i możliwości odrodzenia.