Nie możesz zabronić ptakom smutku, by latały nad twoją głową, ale możesz zabronić im, by uwiły gniazdo w twoich włosach. Sophie Daull, napisała przejmującą książkę, która jest pożegnaniem z jedynym dzieckiem.
Pisała, żeby nie zapomnieć Camille, jej szczerego, prostego, jasnego spojrzenia, chwil bliskości, wspólnego śmiechu, kłótni. Pisała, żeby utrzymać się na powierzchni, żeby każdego dnia przeżyć jeszcze kilka godzin w towarzystwie dziecka, które odeszło.
Humor przeplata się w tu ze smutkiem i bardziej niż grobowiec przypomina rozległy taras, z którego ja i Camille możemy jeszcze, razem, radosne, przyglądać się światu. Kolejną książkę La suture (Szew, 2016) napisała o swojej matce, zmarłej w tragicznych okolicznościach w 1985 roku.