Polakom cholernie brak dziś poczucia godności. Jesteśmy tu od tysiąca lat.
Stworzyliśmy państwo, do którego ze wszystkich stron świata, z zachodu, wschodu i południa, ciągnęli ludzie, jak do ziemi obiecanej. Stawiać nas do pionu, pouczać, wychowywać obietnicami szklanych paciorków i straszeniem sankcjami?
I nasze tak zwane elity płaszczą się przed każdą taką łajzą z obrzydliwym służalstwem, prosząc, żeby Europa zechciała łaskawie jakoś przywołać do porządku tę polską hołotę, bo im się ona wyrwała spod kontroli i nie chce słuchać? Czas, kiedy mogliśmy sobie pozwolić na leżenie i rekonwalescencję mija, kończą się światowe koniunktury, zaczynają prawdziwe schody, coraz bardziej strome.
Trzeba ruszyć tyłek, przypomnieć sobie czym tobie być, o czym tobie marzyć, śnić.