Chiny według Leszka Ślazyka Dlaczego Chiny? Nigdy przecież nie chciałem być Brucem Lee.
Odwiedził mnie znajomy i powiedział, że pewna firma szuka ludzi, którzy mają związek z przemysłem odzieżowym. Pamiętam robotników koczujących na styropianie, pracujących za garść dolarów i widziałem jak wielki kraj sytuowany gospodarczo w okolicach Etiopii zaczął doganiać światową czołówkę a potem urwał się peletonowi i wysforował do przodu.
Chiny są zupełnie inne, niż to głoszą fachowcy od Chin Skąd się wzięły dzisiejsze Chiny i na czym polegał największy błąd Donalda Trumpa? Jak wieśniacy z Chin podbili cały świat, a ten się nawet nie zorientował Komunistyczna Partia Chin zdemaskowana O przenoszeniu produkcji z Chin, czyli opowieść z mchu i paproci Social Credit System - narzędzie zniewolenia 1 miliarda 400 milionów Chińczyków?
Chiny jak Amazon, Amazon jak Chiny Kiedyś pewien redaktor zadał mi fundamentalne pytanie: - Panie Leszku, a Pan jest sinofilem, czy sinofobem? Czy kogoś kto bada wulkany pytamy, czy bada je dlatego, że się ich boi, lub że się w nich kocha?
Moja książka ma być źródłem wiedzy, impulsem do dalszego eksplorowania informacji na temat Chin współczesnych w wielu aspektach.