"Wszystko już śpi od dawna. Nie śpi tylko młoda żona prowizora, właściciela apteki w B Kładła się już trzy razy ale nie wiadomo czemu, zasnąć nie może.
Jest zła, taka zła, że aż się płakać chce i również nie wiadomo dlaczego. O kilka kroków za nią, przytuliwszy się do ściany, chrapie smacznie jej mąż.
Zgłodniała, poszła, wpiła mu się w czoło, ale on nawet tego nie czuje uśmiecha się, bo roi we śnie, że wszyscy w mieście kaszlą i stale kupują u niego krople anyżowe. Nie można by go zbudzić teraz ani ukłuciem, ani strzelaniem z armat, ani pieszczotami." [fragment\ Tagi: opowiadanie,