Ciałko. Hiszpania kradnie swoje dzieci

Ciałko. Hiszpania kradnie swoje dzieci

29,18 zł
Zobacz ofertę

Kiedy w 1999 roku hiszpański Sąd Najwyższy orzekł, że każde dziecko ma prawo wiedzieć, kim są jego rodzice, do biura prawnika Enrique Vili Torresa zaczęli pukać nowi klienci. Chociaż od rodziny lub sąsiadów dowiedzieli się, że zostali adoptowani, w ich dokumentach nie było śladów adopcji, a w aktach urodzenia rodzice adopcyjni figurowali jako biologiczni.

  • Wkrótce do prawników i mediów zaczęli zgłaszać się także rodzice poszukujący dzieci, które dotąd uważali za zmarłe.

Enrique nazwał ich hijos falsos, fałszywymi dziećmi, a ich liczbę oszacował na około trzystu tysięcy. Pojawiło się nowe, budzące grozę określenie: bebes robados, ukradzione dzieci.

  • W latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych nowo narodzone dziecko można było kupić za równowartość mieszkania.
  • W proceder sprzedaży zamieszane były instytucje państwowe i kościelne.

Katarzyna Kobylarczyk opisuje jeden z najbardziej wstrząsających rozdziałów w najnowszej historii Hiszpanii, nadal pełen pytań bez odpowiedzi.

📘 Ciałko. Hiszpania kradnie swoje dzieci
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę

Powiązane produkty

Turbometabolizm. Jak zapobiec otyłości, cukrzycy, chorobom serca i innym dolegliwościom metaboliczntm
Misją Autora jest pomaganie ludziom spowalniać proces starzenia się i zoptymalizować st...
39,30 zł
Drżące kadry. Rozmowy o życiu filmowym w PRL-u
Lata PRL-u nie były łaskawe dla twórców filmowych. Reżyserzy, niczym członkowie sekcji ...
27,64 zł
Beyond: Dwie Dusze - poradnik do gry
W poradniku do gry Beyond: Dwie Dusze przedstawiono dokładny opis przejścia wszystkich ...
6,56 zł