CIErŃ SZANSY. Nie przepraszamy za PRL.
Jedni to doceniają, jak ów znany literat, który powtarza, że w niezmienionych okolicznościach ustrojowych pasałby, wzorem przodków, folwarczne krowy. Jeszcze inni udają, że rozpoczęli życie jako dojrzali "pogromcy komuny", a co wcześniej, to nie oni.
Ale wrażliwszych spośród tych, którzy zawrócili pociąg historii i stali się beneficjentami nowego politycznego rozdania, peerelowskie wykorzystane szanse uwierają, jak cierń.