Rzecz o rówieśnikach Polski Ludowej, którzy jej się nie wstydzą. O czym i po co jest ta książka?
Jedni to doceniają, jak ów znany literat, który powtarza, że w niezmienionych okolicznościach ustrojowych pasałby, wzorem przodków, folwarczne krowy. Jeszcze inni udają, że rozpoczęli życie jako dojrzali ,,pogromcy komuny", a co wcześniej, to nie oni.
Ale wrażliwszych spośród tych, którzy zawrócili pociąg historii i stali się beneficjentami nowego politycznego rozdania, peerelowskie wykorzystane szanse uwierają, jak cierń. Spóźnieni, ale ciągle bezkompromisowi wojownicy z PRL-em nadal łkają, że jedynym artykułem stale dostępnym w sklepach był ocet.
Gdy spanikowani ludzie kupowali wszystko na zapas i na wszelki wypadek, popyt na ocet był najwyraźniej mniejszy niż jego zapasy. Ktoś go jednak kupował, skoro wyrosło na nim tylu ludzi z octu - wykrzywionych nienawiścią do wszystkiego, co odmienne, kwaśnych, chociaż gęby mają pełne wzniosłych zasad!
Ale przecież nie dziedziczą tej mentalności biologicznie, bo wywodzimy się z chłopstwa, szlachta stanowiła zaledwie jedną dziesiątą narodu. Spadkobiercy mitów tworzonych ,,ku pokrzepieniu serc".
Przenosi się je do współczesności, wyciągając z lamusa Henryka Sienkiewicza, klasyka zaściankowości. ,,Nie ma drugiego narodu, którego historia byłaby tak skłamana jak historia Polaków" - ubolewał Jerzy Giedroyc.
Jej wykonywanym zawodem i sensem życia było zawsze dziennikarstwo, które od pewnego czasu uprawia głównie ,,do szuflady". Wyjątkiem są gościnne łamy ,,Przeglądu".
Rozpoczynała pracę zawodową w tygodniku ,,Kierunki", by wkrótce znaleźć swoje miejsce w zespole ,,Polityki". Zajmowała się reportażem społecznym, zdobywając nagrody w konkursach krajowych (nagroda główna w turnieju reporterów im.
Bolesława Prusa za ,,niezmienność poglądów i zaangażowanie w najbardziej kontrowersyjnych tematach 1991 roku"). Wydała (wspólnie z Agnieszką Metelską) tom wywiadów z kobietami-polityczkami okresu transformacji (Gdzie diabeł nie może, 1992 r.).
Popularyzowała tę muzykę na łamach ,,Magazynu Muzycznego - Jazz". Ma ogród, gdzie prym wiodą niepospolite pnącza: akinidia, kokornak, wisteria.