Danka i Hubert to dwoje życiowych straceńców. Byli przekonani, że nic dobrego ich nie czeka.
- Aż spotkali siebie.
- Danka pomogła mu, kiedy ranny i ścigany przez policję uciekał przez bieszczadzkie bezdroża.
- Uwierzyła w jego niewinność, choć był poszukiwany za zabójstwo.
- Był taki jak ona.
- I jeszcze większej krzywdzie.
- Hubert sprowadził na nią same kłopoty.
- Aby go chronić, musiała znosić poniżenie i oddać się innemu mężczyźnie.
- Ale oddała mu tylko ciało.
- Serce zamroziła już dawno.
- Nie miała nic do stracenia i na niczym ani na nikim jej nie zależało.
- Nie można jej było przekupić ani zastraszyć.
- Tylko miłość była w stanie to zmienić.
W oczach miał gniew, w duszy mrok, a w sercu głęboką ranę po wielkiej miłości. I namiętność, tak silna, że pali wszystko, co stanie jej na drodze.