Z jednej strony światowa kariera w modelingu, z drugiej pobyt w szpitalu psychiatrycznym i zaburzenia ze spectrum. Cleo Ćwiek bez autocenzury opowiada Agacie Trzebuchowskiej o euforiach i depresjach, miłości i gaslightingu.
Trudno mi się wyzbyć myśli, że mam dopiero 27 lat i to absurdalny moment, żeby pisać biografię. Ale trafiłam na coś, co powiedziała Brene Brown, co zmieniło moje podejście: „Któregoś dnia opowiesz historię o tym, jak przezwyciężyłaś to, przez co teraz przechodzisz i stanie się ona częścią czyjegoś poradnika przetrwania”.
Cleo Ćwiek Wydaje mi się, że dochodzenie do siebie to główny temat naszej książki, a historia Cleo jest jego pięknym i budującym przykładem. To opowieść o młodej kobiecie, która długo wolała być kimś innym, aż w końcu nabrała odwagi do bycia sobą i na tyle to polubiła, że z otwartością i ciekawością czeka na to, kim się stanie.
I właśnie ta zmiana, jeśli ją zaakceptujemy, może nam dać nie tylko ukojenie, lecz także siłę do bycia tu i teraz.