Kiedy w roku 1972 umarł Balenciaga, wiadomość trafiła na pierwszą stronę The New York Timesa. Był jednym z najbardziej nowatorskich i podziwianych twórców haute couture, był jak stwierdziła Schiaparelli jedynym projektantem, który ma odwagę robić to, co mu się podoba.
Pomimo ważnej roli, jaką odgrywał w świecie mody, Balenciaga utrzymywał się z dala od ciekawskich oczu. Inaczej niż dzisiejsi projektanci, dbał o to, by niewiele o nim wiedziano, do tego stopnia, że niektórzy francuscy dziennikarze powątpiewali, czy w ogóle istnieje.
Nigdy nie poznały go nawet jego najważniejsze i najbardziej oddane klientki: Marlena Dietrich, Barbara Hutton czy panie z rodziny Rothschildów. Autorka ukazuje kameralny i odkrywczy portret człowieka, którego wizja zmieniła branżę mody, ale którego historia ujrzała światło dzienne dopiero teraz.