Cudaczek-Wyśmiewaczek, licho malusie i cieniutkie jak igła, mieszkał w domku, co to nie był ani duży, ani mały, tylko w sam raz. Nie jadł i nie pił, tylko śmiechem żył.
Śmiał się i śmiał do rozpuku, a brzuszek pęczniał mu i pęczniał, aż napęczniał jak ziarnko grochu. Wtedy Cudaczek był syty i zadowolony.Obrażalska, Złośnicki, Beksa, pan Byle-jak, unikająca grzebienia Kasia i inne dzieci dostarczały złośliwemu skrzatowi wielu powodów do szyderczego śmiechu.