"Cykl planetarny [Księżyc, Saturn\ - Wiersze" rozpoczyna nieskończoną kolekcję tomików poezji, które stanowią zapis moich myśli, inspiracji i nagłych błysków natchnienia. Każda publikacja jest dla mnie niesłychanie ważna, jest moim dzieckiem.
Wierzę, że poezja jest prawdziwym językiem mojej duszy, którym śpiewam i faluję, krzyczę i milczę. Kapię nią, jak kroplą deszczu na podłoże, które zechce, abym je sobą musnęła.
Wpływają na świat w określony sposób, zbliżając się do niego i oddalając, krążąc i promieniując swoją energią. Ten zbliża się, dotyka, ożywia, kaleczy, gładzi, po czym się oddala, odpływa, znika.
Wyobrażam sobie, że moje słowa są tą siłą w życiu odbiorców, którzy ze mną rezonują, podobnie, jak planety z ludźmi... Księżyc jednak jest bliższy człowiekowi, jest jego uczuciową częścią, duszą, która wyraża się poprzez emocje i czystość.
Niedoceniony, nielubiany i omijany szerokim łukiem przez wszystkich, którzy się go boją. To cichy pracoholik, który milcząc, jak katorżnik wykonuje narzucone sobie obowiązki.
Jest przy tym tak skoncentrowany na swoim zadaniu, tak zapatrzony w prawdę i sprawiedliwość, że innym może wydawać się niedostępny... W rzeczy samej, to my w swoim rdzeniu, w szczerym i dobrym sercu, dający sobie surową lekcję poznawania wartości życiowych poprzez doświadczenie.