Czarna szabla to biała broń do mokrej roboty. Dobywana z pochwy przez szlacheckich awanturników, rębajłów i zawodowych żołnierzy wyjaśnia Jędrzej Kitowicz w Opisie obyczajów za panowania Augusta III.
W głowach buzuje spieniona sarmacka łacina, w uszach o ile nie podgolono ich na sejmiku słychać świst szabli, a w ustach czuć smak wina i świeżo przelanej krwi. Doskonały pretekst, żeby porzucić ten łzawy padół i spędzić kilka wspaniałych wieczorów wśród stepów, honorowych ludzi i prostych reguł.
To brutalny, ale piękny świat, który odszedł, a mimo to dzięki Komudzie pojawia się znowu na wyciagnięcie ręki.