Czarne rondo to powieść o dramatycznych losach ludności wschodniego pogranicza podczas II wojny światowej. Niepokojeni na przemian przez bolszewików i Niemców, zdezorientowani mieszkańcy wiosek nie ufają już nikomu.
Młodzi przyłączają się do Armii Krajowej, przelewają krew w walce, potem - uznani za wrogów Ojczyzny - czują się oszukani, odtrąceni. "Polska nie worek kartofli, żeby ją przenosić z miejsca na miejsce" - oto słowa małego chłopca, który nie może pojąć konieczności opuszczenia rodzinnych stron, wcielonych po wojnie do Związku Radzieckiego.
Opisy walk partyzanckich i obrazy litewskich wsi są pretekstem do rozważań o tym, co dobre, a co złe, które postępki można usprawiedliwić strachem czy głodem, a które należy nazwać po prostu podłością i okrucieństwem. Ludowe wierzenia w diabły, wiedźmy i uroki współistnieją tu z religią katolicką, obok siebie żyją Polacy i Żydzi, ksiądz siada do partyjki szachów z rabinem...