Autor tej książki uważa się za medium, poprzez które rozmawiają ze sobą inne książki. Gdyby nie on, może by się nie spotkały.
Z tych spotkań spisuje fragmenty rozmów tego, co napisane, z tym, co wyczytane, tego, co wyczytane, z tym, co domyślane, tego, co domyślane, z tym, co tylko przypuszczalne, tego, co przypuszczalne, z tym, co zaledwie widmowe. Dziewięćdziesiąt procent tego, co o pisaniu i czytaniu wiadomo, zawdzięczamy naukom o literaturze.
"Interesują go wszelkie odnogi literatury, jej ścinki, ukosy, zagubione kiedyś lub zerwane nitki w ściegu. A pisze to jako znamienity krytyk i jako filolog, który w swoich lekturach kopie głęboko i wyraźnie wbrew nurtowi, idąc w ślad za innymi amatorami bocznych dróg i strychów - Brunonem Schulzem, Franzem Kafką, Witkacym (którzy są także bohaterami esejów).
Przy tym warszawskiego krytyka jak zawsze nie opuszcza gombrowiczowski humor, więc trochę dostaje się tym, którzy używają Baudrillarda i Derridy, "by zostać doktorem"". w 1950 r., literaturoznawca bardzo niezależny, tłumacz i wydawca.
Autor bestiariusza Zoologia fantastyczna uzupełniona, książekeseistycznych Pan tu nie stał, Paradoks o autorze, Duch opowieści, monografii Trans-Autentyk.