A było to tak… W XIII w. pewnym klasztorem na terenie Saksonii zarządzała ksieni Gertruda, pochodząca z potężnego rodu von Hackenborn, spokrewnionego z cesarzem.
Po pewnym czasie dołączyła do nich pięcioletnia dziewczynka o imieniu Gertruda – przysparzała mniszkom nie lada kłopotów, a jednak to właśnie ją tradycja Kościoła nazwała Wielką. Postępująca ślepota nie pozwalała jej kontynuować posługi najuboższym, a krytyczny stosunek do duchowieństwa zmusił do szukania bezpiecznego miejsca odosobnienia.
Cztery kobiety, cztery temperamenty, cztery ścieżki życia… połączone mistycznymi przeżyciami, które jeszcze dzisiaj zapierają dech w piersiach. W klasztorze w Helfcie przez wiele lat te cztery wielkie mistyczki doświadczały objawień Pana Jezusa, który przemawiał do nich z czułością, ukazując tętniące miłością swoje Serce, spragnione miłości człowieka.
Jest członkiem rady duszpasterskiej Diecezji Elbląskiej i autorką książek dotyczących duchowości kobiet, postaci średniowiecznych mistyczek oraz wielu artykułów dotyczących historii duchowości, szeroko rozumianych chrześcijańskich tradycji i rytuałów świątecznych.