Sztuka i nauka wywodzą się ze wspólnych korzeni. Ich podstawą jest, jak twierdzi irlandzki pisarz John Banville, twórcza moc ludzkiego umysłu.
Sztuka daje olbrzymią swobodę ekspresji, nauka zaś kieruje się ścisłymi zasadami i bada rzeczywistość w rygorystyczny sposób. W swoich czterech powieściach, nazywanych "nauką tetralogii" Banville bada granice twórczości zarówno artystycznej, jak i naukowej, twierdząc, że stanowią one dwie strony tej samej monety.
Stąd też, jego zdaniem, należy odnosić się do nich, jako komplementarnych narzędzi opisu i rozumienia tego, co nazywamy rzeczywistością.