Bertram nie ma odwagi pójść na policję z tym, co znalazł w skradzionej kurtce, bo sam jest poszukiwanym przestępcą i wolałby raczej nie mieć do czynienia ze stróżami prawa. Niemniej któregoś wieczora trochę wstawiony i po kilku jointach dzwoni na komisariat anonimowo.
Gdy Bertram dowiaduje się później, że życie jego matki jest w niebezpieczeństwie, ostrzega ją, ale ona też mu nie wierzy. Gdy pyta ją, kim jest ten mężczyzna, wyznaje ona w końcu, że to jej nowy chłopak, z którym zamierza wyprowadzić się z ich dzielnicy i zacząć nowe życie.
Bertram postanawia dowiedzieć się, gdzie mieszka przyjaciel matki, i wkrótce włamuje się do niego, żeby go sprawdzić. Grzebiąc w jego rzeczach, znajduje masę fałszywych paszportów, a także zdjęcie mężczyzny ubranego skórzaną kurtkę z napisem "Schott Made in USA" tę samą, którą Bertram niedawno ukradł z restauracji.