„Czytadło” ukazuje warszawski chaos początku lat 90. W Polsce rozpoczął się festiwal pomysłów na przyszłość, organizowane są demonstracje i głodówki, powstają ruchy najbardziej „zbawienne”, jak choćby Sobór Słowiański.
W życiu publicznym biorą, co prawda, udział niedobitki upadłego ustroju, ale dominują w nim już ludzie „nowi”. Nawet główny bohater utworu, który nie chce uczestniczyć w tym zwariowanym karnawale, nie zdoła obronić swojej niezależności.
Na domiar złego znowu powracają do niego zmory przeszłości, a tajemnicze morderstwo pięknej dziewczyny stawia go w sytuacji podejrzanego o popełnienie zbrodni. Niedopowiedzenia, niejasna granica między snem i jawą, podwójność widzenia, wszystkie te charakterystyczne dla pisarza sposoby przedstawiania świata, tworzą dystans wobec opowiadanej historii.