Autorem książki Darwin przed sądem jest Phillip E. Johnson, amerykański profesor prawa i jeden z założycieli Ruchu Inteligentnego Projektu.
Uczeni ci przedstawiali różne podejścia do darwinowskiej teorii ewolucji - pierwszy jest jej krytykiem, a drugi wieloletnim zwolennikiem. Twierdzi między innymi, że istniejąca różnorodność biologiczna nie mogła być efektem działania przypadkowych mutacji i doboru naturalnego.
Darwinowski mechanizm ewolucji może - jak twierdzi Johnson - być jedynie odpowiedzialny za niewielkie (mikroewolucyjne) zmiany w określonych granicach. Amerykański profesor prawa podkreśla, że nie ma żadnych wiarygodnych świadectw empirycznych przemawiających na rzecz podstawowej tezy ewolucjonistów, iż nagromadzenie niewielkich zmian w budowie organizmów może prowadzić do zupełnie nowych form życia.
Krytyka darwinizmu zawarta na stronach niniejszej książki dotyczy przede wszystkim postaw uczonych, którzy - jak pisze Johnson - są tak głęboko przekonani o słuszności filozoficznej zasady naturalizmu w nauce, że nawet nie biorą pod uwagę ujęć alternatywnych. Amerykański prawnik argumentuje, że w nauce należy dopuścić wyjaśnienia wykraczające poza przyjęty paradygmat naturalizmu, ponieważ tylko wtedy można dostrzec słabości obecnego punktu widzenia i poszukać innej drogi do zrozumienia różnorodnego świata przyrody.