Temat recenzowanej książki dr Ewy Gruszczyńskiej jest bardzo ciekawy i nie został wcześniej dostrzeżony przez badaczy. W wiekach XVI-XVIII powstały w Europie, m.
w Polsce, zalążki prasy w dzisiejszym rozumieniu tego słowa, wydawnictw drukowanych mających informować ogół o interesujących sprawach. Niemal od początku swego istnienia w tak rozumianej prasie, zwanej gazetami, pojawiają się przekłady.
Na pochwałę, obok doboru problematyki, zasługuje rzetelne potraktowanie tematu i materiału. Autorka, wykorzystując po części wyniki prac innych autorów (zwłaszcza Konrada Zawadzkiego), po części zaś swe własne doświadczenie w tworzeniu Cyfrowej Biblioteki Druków Ulotnych Polskich i Polski Dotyczących, zgromadziła ponad 100 tekstów o charakterze przekładów, czasem w parze z tekstem oryginału, czasem izolowanych.
Nawiązując do lingwistyki kognitywnej i teorii dyskursu, starała się zbadać, w jakim stopniu teksty te pełniły funkcję informacyjną, a także dodatkowo miały wpływać na odbiorcę (co autorka, za teoretykami, nazywa funkcją perswazyjną i manipulacyjną).