Wstrząsający thriller kryminalny Piotra Kościelnego – autora bestsellerów Dom, Zwierz i Łowca Wrocław, lato 2018 roku. W śmietniku w centrum miasta znaleziono zwłoki noworodka.
Policjanci sprawdzają różne tropy i ustalają przyczyny śmierci – z tak przerażającą zbrodnią nie mieli dotychczas do czynienia. A przy tym, Piotrowi Kościelnemu nie można odmówić empatii i tego, że ma serducho po właściwej stronie.
Po tej lekturze trudno zapomnieć, że to dzieje się w Twoim mieście, na osiedlu, za rogiem, w mieszkaniu obok… Twoja Decyzja. Ale wtedy nie trzymalibyście w rękach książki Piotra Kościelnego, która łapie za gardło i nie puszcza do ostatniej strony.
Renata Durda – Niebieska Linia IPZ Od autora: Przez kilkanaście lat pracowałem jako prywatny detektyw i specjalista do spraw bezpieczeństwa. Podczas pracy zawodowej wielokrotnie bywałem w miejscach, w których króluje przemoc, patologia i brud – teraz daję temu wyraz w moich powieściach.
Inspiracją do jej napisania były setki szkoleń z zakresu poprawy bezpieczeństwa kobiet, które przez lata przeprowadzałem w szkołach, firmach i różnych instytucjach. Miałem wtedy do czynienia także z ofiarami przemocy domowej, które w zaciszu czterech ścian przeżywały prawdziwe piekło.
Kobiety uzależnione od swych oprawców wstydzą się wyznać czego doświadczają, boją się stygmatyzacji albo zignorowania ich prośby o pomoc. Niejednokrotnie głośne wydarzenia opisywane w mediach są tragicznym finałem gromadzonych przez lata krzywd, których nikt nie chciał widzieć, o których nikt nie chciał słyszeć.
Bardzo bym chciał, aby po przeczytaniu Decyzji każdy uważniej rozejrzał się wokół siebie i postarał się dojrzeć ofiary mijane na klatce schodowej każdego dnia, które w milczeniu znoszą swój tragiczny los… Piotr Kościelny Fragment powieści: Czułam obrzydzenie. Pił codziennie, ale do takiego stanu doprowadzał się góra dwa, trzy razy w tygodniu.
Siedziałam na krześle i zastanawiałam się, co mnie podkusiło, żeby za niego wyjść. W czasie kawalerskim, gdy jeszcze do mnie zachodził, był miły, sympatyczny, potrafił mnie urobić.
Policzek piekł, a ja czułam, że właśnie zaczęło się coś złego. Matka nie uznawała przemocy, a ojciec uważał, że bicie nie rozwiązuje problemów, a jedynie je tworzy.
Niestety, wkrótce okazało się, że zaszłam w ciążę. Stwierdziłam, że wychowam to dziecko sama, bo nie pozwolę się tak traktować.
„Ślubny jaki jest, taki jest” – mówiła matka i przekonywała, że powinnam dać Sławkowi szansę, że może się zmieni. Od każdego sprzedanego do końca 2022 roku egzemplarza tej książki przekażemy 1 zł na działalność Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie Niebieska Linia Instytutu Psychologii Zdrowia.