Napisana ponad czterdzieści lat temu rozprawa o pieniądzach i wolności osobistej, która dziś inspiruje miłośników kryptowalut na całym świecie. Pierwszy polski przekład pracy Friedricha Augusta von Hayeka opublikowanej pierwotnie w 1976 i 1978 (wersja poszerzona) roku przez londyński Institute of Economic Affairs.
Autor przedstawia koncepcję zniesienia rządowego monopolu na emisję pieniądza oraz kreśli wizję spontanicznego ładu ekonomicznego, w którym wiele równoległych walut emitowanych przez prywatne, nastawione na zysk podmioty konkuruje o względy użytkowników. Dowodzi, że implementacja jego projektu mogłaby nie tylko stworzyć stabilny system walutowy, lecz także przyczynić się do zabezpieczenia ludzkiej wolności przed tyrańskimi zakusami rządów.
Kojarzą go zwłaszcza ci, którzy szukają poważnego uzasadnienia dla obrony idei wolności ekonomicznej oraz dla druzgocącej krytyki tego sposobu myślenia, który charakteryzuje dzisiejszych socjalistów, etatystów, czy jakkolwiek ich nazwiemy. Ten, kto przeczyta Denacjonalizację pieniądza i na jej podstawie postara się przemyśleć naszą obecną sytuację, może bez problemu zderzyć naukowe koncepcje Hayeka z rzeczywistością i zabawić się w futurologa.
Krótko mówiąc, sprawa wydaje się otwarta, a problemy okazują się w gruncie rzeczy te same: dopuszczenie waluty do obrotu i uniwersalna stosowalność. Internetowa infrastruktura kryptowalutowa w postaci bramek płatniczych, giełd i portfeli instalowanych na smartfonach rośnie z każdym dniem.
Z każdym miesiącem coraz więcej sklepów przyjmować będzie kryptowaluty w podobny sposób, jak przyjmuje się klasyczne waluty fiducjarne. Wyzwaniem pozostają ciągle opłaty wymuszane przez obecnie przyjęty system dystrybucji – zdecentralizowana sieć zwana blockchainem utrzymywana jest dzięki „węzłom” zakładanym i utrzymywanym przez uczestników systemu, w którym transakcje są kodowane i zapisywane w nieedytowalnych blokach.
Technologia ma jednak to do siebie, że znajduje rozwiązanie dla większości sytuacji, jeśli tylko pokonana Wprowadzenie tłumacza XXVIII zostanie bariera wyobraźni. Co jednak wydarzy się, kiedy ministrowie finansów odkryją, że drugi obieg walutowy w żaden sposób nie jest przez nich kontrolowany, zatem nie mogą go opodatkować?