Głupie żarty, skutki poważne Bezrobotny, młody mężczyzna zadzwonił na lotnisko w podwarszawskim Modlinie i poinformował o podłożeniu ładunku wybuchowego. Pół godziny później wykonał telefon na Okęcie: - Na lotnisku jest bomba.
- Do Modlina już dzwoniłem - stwierdził.
- Sprawę potraktowano bardzo poważnie.
- To były fałszywe alarmy.
- "Żartownisia" zatrzymano kilka godzin później, był jeszcze pijany.
- Dobrowolnie poddał się karze...
Zgodnie z procedurami ewakuowano pasażerów, wstrzymano ruch lotniczy, rozpoczęło się przeszukiwanie budynków. ale nie wyciągnął wniosków ze swojego zachowania, bo kilkanaście dni później znowu zadzwonił z głupim żartem, tym razem tylko do Modlina.
- Po raz kolejny chciał dobrowolnie poddać się karze, ale tym razem prokurator powiedział: "nie".
- Sprawa trafiła przed oblicze Temidy.
- Przed sądem pierwszej instancji zapadł wyrok - 2 lata i 4 miesiące pozbawienia wolności.
- Policja jest coraz skuteczniejsza w błyskawicznym ustalaniu sprawców fałszywych alarmów.
- Każdemu z nich grozi do ośmiu lat pozbawienia wolności.
- Muszą też liczyć się z konsekwencjami finansowymi, ponieważ sąd może np.
- obciążyć sprawcę kosztami działań policji.
- O odszkodowanie mogą wystąpić również poszkodowani.
- Jeśli np.
linie lotnicze, właściciel sklepu lub nieruchomości wykaże, że poniósł straty w związku z fałszywym alarmem, to taka osoba musi też naprawić szkodę, którą wyrządziła.
📘 Detektyw 10/2016
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę