Mordercy nie zaznają spokoju Pod koniec października 1989 roku, we wsi Jeńki na Podlasiu, zamordowano dwójkę dzieci: 11-letnią Monikę i jej młodszego o dwa lata brata - Janusza. Ofiary zostały uduszone, dziewczynka przed śmiercią została wykorzystana seksualnie.
- Śledczy zabezpieczyli jednak tylko ślad damskiego buta.
- Wedle jednej z hipotez chłopiec zginął, bo widział sprawcę napaści na siostrę.
- Sprawa została umorzona z powodu niewykrycia sprawcy przestępstwa.
- Było kilku podejrzanych, jednak nie było dowodów winy.
- Wydawało się, że podwójna zbrodnia pozostanie na wieki okryta mgłą tajemnicy.
Sąsiedzi zamordowanych zeznawali, że w dniu zabójstwa widzieli dwie podejrzane osoby, które musiały przechodzić koło miejsca zbrodni. Jak wiele bulwersujących spraw, również i ta, przez kilka ostatnich lat, była w kręgu zainteresowania policjantów z Archiwum X.
- Wydawało się, że to przełom w śledztwie.
- Łomżyńska prokuratura szybko ostudziła nadzieje: "W ramach czynności m.in.
Po 29 latach od zabójstwa, w rocznicę śmierci rodzeństwa, zatrzymano dwie osoby, Pojawiły się spekulacje i plotki, że mogły one mieć związek z tą sprawą. zatrzymano jedną osobę, która po przesłuchaniu w charakterze świadka oraz pobraniu materiału porównawczego do dalszych badań została w dniu 24 października 2018 roku zwolniona.
- W toku postępowania nie przedstawiono nikomu zarzutów".
- Białostockie Archiwum X od dawna próbuje wyjaśnić tę tragiczną historię.
- Śledczy mają na to jeszcze jedenaście lat.
- Czas działa na korzyść sprawców, z drugiej strony przeciwko nim jest coraz nowocześniejsza technika.
- To dzięki niej coraz częściej udaje się zatrzymać sprawców zbrodni sprzed wielu lat.
- Czy tak będzie i w tej sprawie?!
- ?
- Krzysztof Kilijanek
📘 Detektyw 12/2018
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę