Skąd bierze się w nas sentyment do PRL-u? Czy rzeczywiście były to lepsze czasy?
- Zwłaszcza jeśli wspominamy swoje młode lata...
Czy działa tu prosty, psychologiczny mechanizm, polegający na tym, że to, co zapamiętaliśmy, jest lepsze niż rzeczywistość? Przecież w PRL-u nie brakowało ani bezwzględnych przestępców, ani problemów, o których dzisiaj nawet nie pamiętamy: na przykład reglamentacja towarów z mięsem na czele.
- Jego niedobór doprowadzał do napięć między społeczeństwem a władzą.
- Bardzo często był też powodem przestępstw.
- W jednej z warszawskich gazet z tamtego okresu możemy przeczytać: Właścicielka budki z papierosami przy pl.
Szembeka, Izabela P., nie czerpała bynajmniej dochodów z handlu wyrobami PMT (Polskiego Monopolu Tytoniowego). Kontrolerzy stwierdzili, że kiosk był zamaskowanym punktem sprzedaży mięsa z nielegalnego uboju, który odbywał się w gruzach posesji kioskarki, przy Zamienieckiej 39.
- Znaleziono tam dobrze zamaskowaną skrytkę, a w niej około 100 kg słoniny oraz znaczne ilości cuchnącego mięsa.
- "Zapasy" te były przechowywane w wybitnie antysanitarnych warunkach.
- O pomysłowości w "zdobywaniu" mięsa i zarabianiu na nim mogą Państwo przeczytać w artykule pt.
- "W pogoni za rąbanką".
- To tylko jeden z kilkunastu tekstów opisujących PRL-owską rzeczywistość, często "wybitnie antysanitarną".
- Monika Frączak
📘 Detektyw Extra 2/2016
Sprawdź cenę i dostępność tej publikacji.
👉 Zobacz ofertę