"Dobrze wychowane niemowlę: samo usypia, śpi spokojnie, nie jest nerwowe, jest wesołe, je z apetytem". Cytat ten pochodzi z książki "Od kołyski do mundurka.
Z jednej strony mówimy, że za naszych czasów było inaczej (w domyśle lepiej), z drugiej - jak przejrzymy niektóre poradniki z PRL-u dotyczące wychowania dzieci, możemy dojść do wniosku, że proponowane wówczas metody były barbarzyńskie. W wyżej wymienionej książce autorka proponuje prowadzenie "małego notesika kwiatuszków" (coś na kształt dzisiejszych naklejek motywacyjnych), przy czym taki kwiatuszek można dostać m.in.
Właśnie tak musiał opanowywać się 6-letni Piotruś z otwierającego ten numer tekstu "Nie zdążył zawiązać tych przeklętych sznurówek". Chłopczyk nie mógł płakać nawet wtedy, kiedy jego macocha lub ojciec bili go, bo na przykład nie mógł powlec poszwy na kocyk (!).